Pokrycia włóknocementowe
Mocowanie przez grzbiet fali. Zasada, którą trzeba sprawdzić w instrukcji
W skrócie
Miejsce wkręcenia łącznika wpływa na szczelność i sposób pracy pokrycia. Nie wybiera się go tam, gdzie najłatwiej dosięgnąć narzędziem. Płyty włóknocementowe mocuje się według schematu przypisanego do wyrobu. W wielu systemach dachowych otwory leżą na grzbietach wskazanych fal. Eternit bezazbestowy nie powinien być jednak montowany na podstawie samej tej ogólnej zasady. Trzeba jeszcze ustalić podporę, położenie otworu oraz wymagany komplet uszczelniający. Dolina fali prowadzi wodę w dół połaci. Grzbiet jest innym miejscem pod względem geometrii i spływu. System mocowania wykorzystuje tę różnicę, ale wymaga właściwego uszczelnienia przejścia. Samo umieszczenie wkrętu wysoko nie gwarantuje szczelności.

Dlaczego grzbiet ma znaczenie dla połączenia
Otwór, podkładka i docisk muszą ze sobą współpracować. Niedopuszczalne jest przenoszenie mocowania na bok fali tylko dlatego, że w tym miejscu łatwiej trafić w płatew. Powstaje inny kąt przylegania uszczelki i inny układ sił. W razie niezgodności trzeba sprawdzić podkonstrukcję oraz rozplanowanie płyt, zamiast improwizować nowe punkty przykręcenia.
Liczba fali wynika z instrukcji
Schemat pokazuje, które grzbiety wykorzystać i z której strony je liczyć. Płyty włóknocementowe o różnej szerokości mogą mieć inne rozmieszczenie otworów. Dwie liczby zapamiętane z poprzedniej budowy nie stanowią odpowiedniej instrukcji dla nowego profilu. Znaczenie ma również kierunek krycia. Przy płycie fabrycznie przygotowanej położenie otworów oraz ściętych naroży narzuca określoną orientację. Wykonawca powinien rozpoznać ją przed podaniem materiału na dach. Warto zacząć od kontrolnego sprawdzenia pierwszych arkuszy z dokumentacją. Powielenie błędnej numeracji na wielu rzędach prowadzi do uszkodzeń, których nie da się usunąć samą wymianą wkrętów.
Pod otworem musi być właściwa podpora
Wkręt przekazuje obciążenia do łaty lub płatwi. Nie wystarczy, że przejdzie przez prawidłowy grzbiet. Musi mieć odpowiednie położenie względem podpory i wymagane zakotwienie. Płyty włóknocementowe nie mogą wisieć na łączniku w miejscu, w którym podkonstrukcja została pominięta. W dachu z większych arkuszy może być potrzebny rząd mocowań na podporze pośredniej. Taki rząd nie jest opcją zależną od wygody wykonawcy. Przed rozpoczęciem krycia należy porównać linię podpór z planem arkuszy. Jeśli położenie się rozchodzi, ustala się przyczynę. Wiercenie ukośnie do oddalonej płatwi tworzy wadliwy detal zamiast naprawiać rozstaw.
Kąt wkręcania wpływa na docisk uszczelki
Łącznik powinien pracować w kierunku przewidzianym dla połączenia. Przechylony wkręt dociska podkładkę nierównomiernie. Jedna jej część może być zgnieciona, druga nie przylegać. Problem bywa niewidoczny z ziemi, lecz ujawnia się podczas deszczu. Eternit bezazbestowy nie powinien być dopasowywany do krzywego mocowania siłą. Trzeba skorygować przyczynę zgodnie z zaleceniami wykonawczymi. Dobór narzędzia i końcówki pomaga utrzymać kontrolę nad pracą. Nie należy uznawać dowolnego momentu ustawionego na wkrętarce za uniwersalny. Różne łączniki oraz podłoża mogą wymagać innego sposobu uzyskania prawidłowego docisku.
Brzeg dachu wymaga własnej kontroli
Strefy przy okapie, narożach i bocznych krawędziach bywają silniej obciążone ssaniem wiatru. Projekt może przewidywać dodatkowe punkty zamocowania. Nie oznacza to zgody na rozmieszczenie otworów przypadkowo, blisko samego brzegu arkusza. Płyty włóknocementowe mają określone odległości i dopuszczalne miejsca wiercenia. Zbyt bliska krawędź może sprzyjać wyłamaniu fragmentu. Wykonawca powinien otrzymać czytelny podział dachu na strefy i schemat mocowań. Oszczędzanie kilku łączników w najbardziej narażonym miejscu ma inne skutki niż pominięcie elementu czysto dekoracyjnego. Po wichurze to właśnie te odcinki zasługują na szczególnie uważne oględziny.
Osobno rozpatruje się uchwyty instalacji
Wkręt mocujący pokrycie i element przenoszący obciążenie instalacji nie muszą pełnić tej samej funkcji. Fotowoltaika, przewody czy inne urządzenia wymagają osobnego rozwiązania. Płyty włóknocementowe nie powinny przejmować dodatkowych nacisków od ramy bez przewidzianej drogi przekazania sił na konstrukcję. Przejście przez grzbiet może być częścią takiego detalu, ale samo w sobie nie czyni go poprawnym. Trzeba ustalić nośność, uszczelnienie, luz i dostęp do obsługi. Przy dobudowie instalacji sprawdza się także stan istniejącej płyty. Nawiercenie kolejnych otworów w osłabionym arkuszu nie zastąpi oceny jego przydatności.
Co sprawdzić, zanim zniknie dostęp do mocowań
Odbiór powinien obejmować zgodność pozycji otworów, podparcie, kierunek wkrętów i stan podkładek. Warto wychwycić pęknięcia przy grzbietach oraz zanieczyszczenia pozostawione po wierceniu. Płyty włóknocementowe ogląda się z bezpiecznego stanowiska, bez bezpośredniego stawania na arkuszach. Pomocne są zdjęcia kolejnych etapów, zwłaszcza fragmentów zakrywanych później przez kształtki. Jeśli uszczelka jest widocznie wyciśnięta albo łącznik odstaje, nie wystarczy uznać, że „trzyma mocno”. Taki detal wymaga oceny i korekty. Właściwe mocowanie łączy utrzymanie płyty, szczelność i możliwość pracy materiału w jednym połączeniu.
Dobieraj eternit bezazbestowy wraz z planem zamocowań. Oznaczenie profilu, rodzaj podpór i lokalizacja budynku pozwalają przygotować potrzebny komplet części.
7 oddziałów. Materiały blisko Ciebie.

